Wnioski rodzą wnioski

Wnioski.

Mam taki wniosek: gdy zaczynam myśleć i pisać swoje wnioski to jest ich dużo. Wnioski rodzą wnioski. I wreszcie, po iluś-tam zapisanych, destylują się i jest kilka tych, które wracają do mnie wracają i które „się czuje”, które są najważniejsze, a inne są po prostu drogą dotarcia do tych perełek.

Zawsze noszę ze sobą coś do pisania: czy to jest notes czy telefon; na bieżąco gdy pojawi mi się ciekawa myśl w głowie zapisuję, potem, raz na jakiś czas przeglądam moje notatki, daję sobie czas na przemyślenie. Prowokuję umysł do zastanowienia. Czasem nic od razu się nie pojawia, a czasem dużo ciekawych treści.

Zapisując też uwalniam umysł, kondensuję myśli i widzę ciąg przyczynowo skutkowy.
Zwalniając umysł, tworzę miejsce na nowe, na więcej energii do myślenia.
Zapisując i kondensując – czytam i podsumowuję.
Wreszcie pojawiają się wnioski z wniosków i moment „aha”.

Potem życie toczy się dalej, z odrobinę większym poziomem świadomości.

Jaki Ty masz sposób dotarcia do wniosków?
Jak wyciągasz wnioski?
Jak często?

Życzę dobrych wniosków!
Adam

Spread the word. Share this post!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>